fbpx

Kawa i niedoczynność tarczycy – jak sobie nie zaszkodzić?

Czy kawa i niedoczynność tarczycy (albo Hashimoto) muszą się wykluczać? Absolutnie nie! Ale sprawdź, jak i kiedy pić kawę, żeby sobie nie zaszkodzić.

Temat kawy jest zawsze u mnie aktualny, bo zdecydowana większość moich Klientek, gdy trafia do mojego gabinetu, nie wyobraża sobie dnia bez kawy. I to duuuużej ilości kawy. Rozumiem to doskonale, bo sama ją uwielbiam i nie wyobrażam sobie bez niej mojego dnia. 

Do tego doskonale wiemy, że czarna kawa dobrej jakości ma szereg właściwości, wspierających zdrowie i samopoczucie. Poprawia koncentrację i nastrój. Jest świetnym źródłem przeciwutleniaczy. Zwiększa wrażliwość tkanek na insulinę i zapobiega rozwinięciu się cukrzycy stopnia II. Jak dla mnie, same plusy!

Niestety, sprawa z kawą komplikuje się, gdy masz niedoczynność tarczycy czy Hashimoto.

Dlaczego kawa i niedoczynność tarczycy idą w parze?

Kawa i niedoczynność tarczycy zdecydowanie idą w parze. Dlaczego? Dlatego, że jednymi z najczęściej zgłaszanych objawów przy niedoczynności tarczycy czy Hashimoto jest wieczne zmęczenie, brak siły do jakiejkolwiek aktywności, problem z porannym wybudzeniem się, problemy z koncentracją i pamięcią (siadasz do papierów w pracy i nie wiesz, co masz robić, jesteś rozbita i zdekoncentrowana), mgła mózgowa. W takich sytuacjach, odruchowo sięgasz po kawę. Prawda? Jednak obie wiemy, że na jednej w ciągu dnia się nie kończy.

Niestety, przy problemach z tarczycą, kawa będzie pogłębiała Twoje problemy i zaraz zobaczysz, w jaki sposób.

Jeśli nie masz zdiagnozowanych żadnych problemów z tarczycą, a jednocześnie odczuwasz dolegliwości, o których pisałam wyżej to sprawdź, jak prawidłowo zdiagnozować tarczycę.

Kawa na czczo

Kawa na czczo przy niedoczynności tarczycy jest podwójnie problematyczna. 

Po pierwsze, podbija już wysoki o tej porze poziom kortyzolu. A poranny wyrzut kortyzolu rozpoczyna nam cykl hormonalny na cały dzień, a do tego zaburza konwersję T4 w T3 (hormon aktywny, na którym bardzo mocno nam zależy!). Dlatego, jeśli masz problemy z redukcją tkanki tłuszczowej z okolic brzucha, jesteś nadmiernie podbudzona, goni Cię od razu do toalety, jesteś rozdrażniona, trzęsą Ci się ręce, masz spadki energii po 15, zachcianki na słodkie (szczególnie po południu), problemy z obrzękami, ciągłe zmęczenie (nawet, gdy śpisz w nocy osiem godzin) to możesz mieć problem z nieustannie podwyższonym poziomem kortyzolu w organizmie. Co w konsekwencji doprowadzi do wyczerpania nadnerczy.

Po drugie, jeśli przyjmujesz hormony tarczycy, pijąc kawę na czczo, a nawet do śniadania, bardzo mocno zaburzasz jelitowe wchłanianie leku, nawet o 30%. Co sprawia, że mimo brania leków, Twoje objawy niedoczynności ciagle są takie same albo czujesz się jeszcze gorzej.

Kawa do śniadania

Kawa pita do śniadania (a nawet tuż po) może nadal zaburzać wchłanianie leków na tarczycę. Odstęp ciągle może być za krótki. A jeśli pijesz kawę z mlekiem to wapń zawarty w mleku również mocno negatywnie wpływa na wchłanianie Euthyroxu. Do tego kofeina i inne składniki zawarte w kawie mogą zaburzać wchłanianie składników odżywczych z posiłku (w tym żelaza, szczególnie z produktów roślinnych – nawet o 90%!), niezbędnych do wytwarzania odpowiedniej ilości hormonów przez tarczycę, a także do ich konwersji!

Kawa po śniadaniu

Kawa z mlekiem pita między posiłkami bardzo mocno ingeruje w gospodarkę cukrowo-insulinową. Po prostu jest traktowana przez Twój organizm, jako posiłek. Po wypiciu mlecznej kawy organizm zareaguje wyrzutem glukozy, a następnie insuliny do krwi. Jak się domyślasz, żeby wyregulować hormony tarczycy, potrzebna jest równowaga innych hormonów, czyli między innymi insuliny. Bo żaden hormon nie jest samodzielnym satelitą. Picie mlecznej kawy między posiłkami bardzo mocno zaburza tę równowagę.

Kawa w dalszej części dnia

Metabolizm kofeiny to sprawa indywidualna, ale może trwać nawet dziewięć godzin. Dlatego, jeśli chodzisz spać około 22 to ostatnią kawę wypij max. do 13:00. W przeciwnym razie możesz mieć problem z zaśnięciem i nocną regeneracją. A to jest klucz dla zdrowej tarczycy. Więc bez sensu, na własne życzenie to zaburzać.

Kawa i niedoczynność tarczycy - jak pić, żeby sobie nie zaszkodzić?

Ok, skoro już wiesz doskonale, jak nie pić kawy. To teraz kilka wskazówek, jak dobrze połączyć kawę i niedoczynność tarczycy.

Po pierwsze, jedna czy dwie kawy (dobrej jakości) dziennie są jak najbardziej w porządku! Więc możesz odetchnąć. 

Po drugie, najlepiej przestaw się na picie kawy czarnej, bez mleka i cukru. Spróbuj! I poczuj ten smak i aromat.

Po trzecie, najlepsza pora na kawę to między 10 a 11. Wtedy poziom kortyzolu fizjologicznie spada i możesz go sobie podbić zastrzykiem kofeiny. Ta godzina jest istotne również, jeśli bierzesz hormony tarczycy. 

Po czwarte, kawę z mlekiem pij do posiłku. Najlepiej do przekąski po śniadaniu. Bo z reguły w głównych posiłkach jest więcej żelaza, na którego przyswojeniu powinno Ci zależeć. A do tego kawa do śniadania będzie zaburzać przyswajanie leku.

Po piąte, jeśli pijesz czarną kawę na czczo i dobrze się czujesz (nie masz objawów przeciążenia czy wyczerpania nadnerczy) to i tak, zacznij dzień od szklanki ciepłej wody. Dopiero po niej jest czas na kawę.

Co dalej?

Pamiętaj, że Twoje zdrowie i Twoje samopoczucie są totalnie w Twoich rękach. I, że masz mnóstwo możliwości, żeby o siebie porządnie zadbać. Możesz to zrobić już teraz, wprowadzając małe zmiany, na przykład w piciu kawy. 

A jeśli potrzebujesz wsparcia i pomocy w ułożeniu planu działania to zapraszam Cie na konsultację diagnostycznąpodczas której przeanalizuję wyniki Twoich badań, przeprowadzę z Tobą wywiad żywieniowy, omówimy Twoje cele. Na podstawie tych wszystkich informacji, przygotuję dla Ciebie zalecenia żywieniowo-suplementacyjne, które będą w 100% dopasowane do Ciebie i tego, jak żyjesz!

A tutaj coś jeszcze dla Ciebie!

Pobierz bezpłatne materiały

DIAGNOSTYKA TARCZYCY - lista badań

Zrób badania i znajdź źródło swoich dolegliwości!

.